Dlaczego warto wierzyć w Boga?

Kościoły zdają się nieco pustoszyć. Coraz więcej osób odchodzi od zasad życia zgodnych z wiarą, co jest więcej niż niepokojące. Postrzegamy Kościół instytucjonalnie, co niekorzystnie wpływa na wizerunek całej Wiary.

W szczególności za taką sytuację odpowiedzialni są Księżą. Wygłaszający kontrowersyjne kazania, roszczeniowo nastawieni i wtrącający politykę do WIARY – stają się nieautentyczni. Przez to wszystko, coraz więcej osób odwraca się od Kościoła, a nawet Boga.

Dlaczego warto wierzyć w Boga?
Osób wierzących z każdym rokiem maleje. Jest to spowodowane tym, iż osoby młode otrzymują coraz mniejszą ilość argumentów za tym, aby wierzyć i trwać przy Bogu. Niestety.

Wiele osób twierdzi, że jest to spowodowane postawą Kościoła, a raczej księży. Upolitycznianie, roszczeniowość i wchodzenie z butami w życie – jest strasznie irytujące dla coraz bardziej niezależnego społeczeństwa. Niegdyś, niechodzenie do Kościoła sprawiało, że ludzie wskazywali na Ciebie palcami. Dzisiaj, jest czymś absolutnie naturalnym. Ogromne Świątynie świecą pustkami. Wypełniają się tylko i wyłącznie w czasie Świąt i innych uroczystości.

Odpowiedź na pytanie „dlaczego warto wierzyć w Boga?” w zasadzie jest bardzo łatwa. Stwórca to postać, która może nam naprawdę sporo dać. Argumentem „za” jest chociażby nadzieja, która dodaje otuchy i wspomaga w trudnych momentach. W nawet najgorszej sytuacji możemy się zwrócić do Boga i mieć pewność, że nas wysłucha.

Najczęściej padający argument: Gdyby, Bóg istniał to na świecie byłby pokój.
Wszechobecne cierpienie, konflikty, choroby i inne nieszczęścia bardzo często traktowane są jako argument ateistów. Uważają oni bowiem, że Bóg nie istnieje, bo nie pozwoliłby na tyle złego. Wszak, przedstawiany jest jako postać Miłosierdzia.

Problem polega jednak na tym, że ludzie nie do końca rozumieją, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Nieszczęścia i niepowodzenia są najlepszą nauką dla nas samych i dla wszystkich wokół. Gdyby świat był – mówiąc kolokwialnie – usłany różami, nie moglibyśmy odczuwać szczęścia w taki sposób. Co więcej, cierpienie nie wzmocniłoby naszej sfery psychicznej i mentalnej.

Czy nie masz tak, że doceniasz wtedy, gdy stracisz?
Pewno choć raz zdarzyło Ci się za kimś zatęsknić. Straciłeś bliską osobę? Rozstałeś się z dziewczyną? Tęsknisz za kimś kogo poznałeś na wakacjach? To naturalne. Pan Bóg przez takie odczucia uczy nas, że warto doceniać to co mamy.

Zapewne nie raz zezłościłeś się na osobę, która niedawno odeszła. To zrozumiałe – w życiu pojawiają się bowiem różne emocje. Jednak, czy dopuściłbyś do kłótni teraz – wiedząc, że niedługo nie będzie jej na tym świecie? Czy pozwoliłbyś na sprzeczkę? Oczywiście, że nie. To tylko prosty przykład nauki, którą otrzymujemy poprzez cierpienie.

Nie masz nadziei? Pozostała Ci tylko i aż wiara!
Mówiąc o Panu Bogu, mówimy o wierze. Wszak, mimo wielu dowodów (także materialnych) na jego istnienie, podstawą religii jest wiara.

Wiele osób żyje nadzieją. Jednak, w pewnym momentach może ona całkowicie wygasać. Mówi się nawet, że istnieją sytuacje beznadziejne. Stajemy się bezradni i pozbawieni nadziei. Wówczas to, naszym jedynym ratunkiem jest WIARA. Nie sposób jednak wierzyć wtedy, gdy wymaga tego sytuacja. Sztuką jest iść z Bogiem zawsze, niezależnie od tego czy nam się powodzi czy też wpadliśmy w kłopoty.

Bóg kocha, wybacza i czeka…
Co do tego, że Bóg to postać Wielkiego Miłosierdzia nie ma żadnych wątpliwości. Dokonywane cudy, uzdrowienia i inne sytuacje, których nie jest w stanie wytłumaczyć żaden badacz i naukowiec – dotyczyły bowiem różnych ludzi. Spora część z tego społeczeństwa, WIERZYĆ zaczęła, gdy straciła nadzieję.

Musisz wiedzieć, że Bóg nie klasyfikuje ludzi na złych i dobrych, ale… ma w szczególnej opiece tych, którzy ochoczo wyciągają do niego dłoń.

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat wiary? Zapraszamy po rozmaite ciekawostki, informacje oraz dowody piękna, Wielkiego Boga na profaith.pl.